Zapiski z literackich podróży polonistki…

Zapiski z literackich podróży polonistki…

Wakacje, lato, wreszcie sporo czasu wolnego do zagospodarowania. Rower, góry- to też lubię. Jednak od dziecka towarzyszą mi lektury. Z czasem pojawiła się potrzeba pisania i odwiedzania miejsc, których duch (genius loci) nierozerwalnie łączy się z tworzeniem. Oto kilka punktów z mapy moich letnich podróży.

            Przystanek nr 1 – Muzeum „Pana Tadeusza” we Wrocławiu.

Niezwykle klimatyczne miejsce. Do wejścia prowadzą niesamowite, zielone drzwi, a za nimi znajdują się liczne sale, rozmieszczone na różnych poziomach oraz piękny, przeszkolony dziedziniec. Czy zwiedzałam miejsce upamiętniające poemat narodowy Mickiewicza, ale i wrocławskiego poetę, Tadeusza Różewicza? Nie tym razem… W weekend, 16 i 17 lipca brałam udział w Warsztatach Twórczego Pisania, organizowanego w ramach dorocznego Festiwalu Literatury. Zajęcia prowadziła dr Eliza Kącka- wykładowczyni Uniwersytetu Wrocławskiego, autorka opracowań naukowych, trzech książek prozatorskich oraz członkini jury kilku prestiżowych nagród literackich. W czerwcu napisałam tekst na zadany temat, wysłałam go i znalazłam się w ośmioosobowym gronie uczestników warsztatów. Analizowaliśmy nawzajem swoje teksty, rozmawiając o ich kompozycji, stylu i języku, fabule i bohaterach. Moje kompetencje pisarskie wzbogaciły się – było warto!

Z prowadzącą „Warsztaty Twórczego Pisania” Elizą Kącką (trzecia od lewej) i ich uczestnikami.

            Przystanek nr 2 – kawiarnia „Dobra Nowina” w Nowej Rudzie.

Na urokliwym noworudzkim Rynku, pod numerem 7, można napić się kawy i zjeść coś dobrego w lokalu prowadzonym przez fundację noblistki, Olgi Tokarczuk. Na ścianach żywe i kolorowe tapety oraz półki z książkami, po jednej stronie sali znajdziecie dzieła Noblistki w tłumaczeniach na różne, często egzotyczne, języki obce, po drugiej te w oryginale, czyli po polsku. Przyjemnie spędza się tam czas, szczególnie po wcześniejszej kilkugodzinnej wędrówce, m. in. po okolicznej Górze Wszystkich Świętych i Górze Świętej Anny.

Ciekawostka dla tych, co lubią podróżować koleją- Nowa Ruda leży na niezwykle malowniczej trasie z Kłodzka do Wałbrzycha- polecam 🙂

Uroczy noworudzki Rynek

            Przystanek nr 3 – Krasnogruda na Suwalszczyźnie.

Okolice Suwałk eksplorowałam w sierpniu samochodem, na rowerze i kajaku. W tym czystym i pięknym regionie nie brakuje miejsc o szczególnym znaczeniu kulturowym. Należy do nich Krasnogruda, gdzie w dzieciństwie wakacje spędzał przyszły noblista- Czesław Miłosz. Dwór, w którym mieszkali jego krewni, został odrestaurowany. Obecnie mieszczą się w nim sale wystawowe, księgarnia i kawiarnia, czyli coś i dla ciała, i dla ducha. Nie od dziś wiadomo, że w zdrowym ciele zdrowy duch 🙂 Młodziutki Czesiu hartował się podczas kąpieli w pobliskim jeziorze. Naprawdę warto odwiedzić te tereny, ciekawe także ze względu na swoją pograniczną polsko- litewską historię.

Dwór w Krasnogrudzie.

            Przystanek nr 4 – plac Wolności w Opolu.

Tu 31 sierpnia symbolicznie zakończyłam wakacje… Pod namiotem, zwanym ośmiornicą, oraz w sali Biblioteki Miejskiej w Opolu, przyjemnie usadowionej nad Odrą, częstowałam się smakowitymi daniami, jakie wysmażyli twórcy festiwalu literackiego „Miedzianka. Po drodze”. Wysłuchałam rozmowy z Filipem Springerem, reporterem, autorem książki „Miedzianka. Historia znikania” ( ha! mamy ją w szkolnej bibliotece), bez której tytułowa miejscowość, leżąca nieopodal Jeleniej Góry, nie odżyłaby i nie gościła festiwalu. Z zainteresowanymi „Lekcją poezji” interpretowałam wiersze o końcu świata, które wybrał poeta, Wojciech Bonowicz. Z ogromną przyjemnością przysłuchiwałam się także rozmowie z reporterem i poetą, Jarosławem Mikołajewskim, którą prowadził Mariusz Szczygieł, reporter, pisarz, laureat literackiej nagrody „Nike”. Tak, to było pełne wrażeń zamknięcie letniego wypoczynku.

            A ja tam byłam, atmosferę tych miejsc jak dobry napój piłam,
            smaków bogatych próbowałam, kawałek siebie im oddałam…
            I Was zachęcam, byście podążali tym literackim śladem,
            A gdzie mnie jeszcze poniesie, o tym- niezabawem 🙂

Edyta Dębicka

Skip to content